Jak stworzyć piekło na Ziemi? Stać się Bogiem. Bezlitosnym i aroganckim, obojętnym, ale i zagubionym. Wobec wyznawców, wszędobylskich świateł jupiterów, polityków łasych na boskie poparcie, a także wobec przyjaciół i rodziny. Dokładnie taki stał się Eric, kiedy przypadkowo dotknął [...]
Zabójczy, bezlitosny, nieprzejednany, rzucający mięsem, wyszczekany, tajemniczy, brutalny, pro-ekologiczny, apolityczny, aspołeczny, kosmopolityczny, a do tego jak zwykle kontrowersyjny. Po prostu "Likwidator" w swojej kolejnej, chyba najmocniejszej z dotychczasowych, bo opartej na tragicznych [...]
"Biały Orzeł" to swoisty kolaż Iron Mana, Batmana i Niezwyciężonego ze Spider-Manem. Jest tu także coś z Robocopa czy nawet ze Spawna, a sam bohater wygląda jak Captain Poland. Czyżby zabójcza lub ciężkostrawna mieszanka? Niekoniecznie. Pomimo, że bohater nie cierpi na przerost charyzmy [...]
Alan Moore od dawna przyzwyczaił nas, że jego "Liga Niezwykłych Dżentelmenów" to dziwny komiks jest. Pełen pozornego bełkotu, a w rzeczywistości aluzji, cytatów, nawiązań i przeinaczeń nawiązujących do epoki, w której genialny Brytyjczyk akurat postanowił osadzić akcję. Tym razem, [...]
Jak wiadomo dziś piratów (tych morskich) dzielimy na Jacka Sparrowa i całą resztę, czyli Petera Blooda, kapitana Vallo, Thomasa Bartolomewa Robertsa oraz Long Johna Silvera właśnie. Oczywiście, owa podzielność jest dyskusyjna i bardziej zależy od wieku (tudzież elastyczności zainteresowań) [...]
Pierwszy tom cyklu "Assassin's Creed" z podtytułem "Desmond" nie rozczarowuje, bo w zasadzie nie ma czym. Ani też nie rzuca na kolana, bo tym bardziej nie ma czym. To zwykła ciekawostka, taka bardzo rzemieślnicza robota kojarząca się z komiksowymi adaptacjami filmów, które serwowała nam [...]
Długo przyszło nam czekać na kolejny dobry komiks z uniwersum Batmana. I pal diabli już samą częstotliwość ukazywania się tychże, a która wynosi średnio jeden na rok, bo taki już los fanów Mrocznego Rycerza w tym kraju. Najbardziej mierzi fakt, że Egmont jak już coś w ostatnich [...]
Jeżeli jest coś bardziej zachęcającego do skonsumowania zawartości komiksu niż okładka, to chyba tylko pozytywne opinie tych, którzy dany komiks przeczytali. O, ile oczywiście, ktoś preferuje lekturę takowych zanim weźmie do rąk sam komiks. Ja mam to szczęście, że nie preferuję, [...]
"CMP: Konstrukt", czyli rodzimych dziwactw ciąg dalszy. Od razu napiszę, że jak najbardziej cenię sobie twórczą bezkompromisowość oraz zaparcie (chyba najbardziej pożądana cecha w tej branży) i fakt, że polscy twórcy komiksów ciągle mają chęci wydawać eksperymenty w rodzaju "Czarna [...]
Marthe Műller jedzie pociągiem do Berlina, dokąd ucieka z rodzinnego domu, poszukując pomysłu na swoje życie. W przedziale poznaje dziennikarza, Kurta Severinga. Jest rok 1928 i głównym tematem wszystkich rozmów jest zbrojenie i nasilający się ruch robotniczy. Tych dwoje połączy jednak [...]
Eksperyment przestaje być eksperymentem. Od drugiego albumu "Konstrukt" zaczyna żyć swoim własnym życiem. To już nie jest dziwactwo "nie wiadomo skąd". Zagadkowe zagadki przestają męczyć a zaczynają ciekawić, bo chyba po to są a dzięki temu czytelnik może zacząć się bawić lekturą. [...]
Zaskoczył mnie (z pewnością nie tylko) Albatros wydaniem pierwszego tomu "Mrocznej Wieży" - obyło się bez szumnych zapowiedzi (jeśli w ogóle jakieś były, to ja je przeoczyłem) i dostaliśmy plombę znienacka, ale warto było nie czekać. Dotychczas znałem Albatrosa tylko z wydawania [...]
Komiks (książka?) „Kot Simona” to dobrze (pod względem jakości) wydany zbiór krótkich historyjek obrazujących życie (wspólne) pewnego kota oraz jego właściciela, Simona... a każdy kto ma/miał kota doskonale zdaje sobie sprawę do czego zdolne są te przemiłe stworzonka :) Tak więc [...]
Recenzję najnowszego tomu serii „Jeż Jerzy” pt. „Musi umrzeć” można by napisać bardzo krótko… fakt! Jeż Jerzy MUSI UMRZEĆ! Bo fabuła (hmmm, chyba przesadziłem…) serii, która wcześniej, czasem potrafiła wycisnąć na mych ustach coś w rodzaju uśmiechu, potem – czasem [...]
Historia mgliście namalowana...Kiedy sięgnąłem po komiks Pascala Rabaté - „Ibikus” poczułem ciężar tej pozycji w ręku. 530 stron w czerni i bieli... Przekartkowałem pobieżnie i wiedziałem, że nie jest to komiks z typu, które lubię. A co lubię? Obraz. Lubię wyraźny obraz, wyraźny [...]
Wszelkie materiały tekstowe czy graficzne, których użycie na łamach tej witryny nie zostało wcześniej uzgodnione z autorami, służą tylko i wyłącznie propagowaniu idei komiksu
a ich celem jest jedynie chęć przekazywania informacji. Prezentowane tu materiały tekstowe czy graficzne są nadal tylko i wyłącznie własnością ich prawowitych twórców.